O nas

Ośrodek Akademicki Przy Filtrowej to miejsce, w którym studenci i licealiści mogą poszerzyć horyzonty intelektualne, rozwinąć swoją osobowość, pogłębić formację kulturalną i religijną, a także nauczyć się lepiej służyć innym oraz zawrzeć trwałe przyjaźnie. Kontakt: tel. 22 825 05 92, filtrinfo[at]filtrowa.waw.pl

  • Pokaz zdjęć
  • Pokaz zdjęć
  • Pokaz zdjęć
  • Pokaz zdjęć
  • Pokaz zdjęć
  • Pokaz zdjęć
  • Pokaz zdjęć
  • Pokaz zdjęć

Opus Dei

Opiekę duchową nad Ośrodkiem sprawuje Opus Dei: Prałatura personalna Kościoła Katolickiego.

Reklama
"Szlakiem Wiślano - Krzyżackim" - relacja
Zamek w Kwidzynie - latryna zamkowaWycieczka „Szlakiem Wiślano - Krzyżackim” zakończyła się pełnym sukcesem!
Wyjechaliśmy z Filtrowej w piątek 26 października. Było nas w sumie 7 osób: dwóch Piotrków, dwóch Adamów, Krzysiek i Staszek, a w Toruniu dołączył do nas jeszcze Kuba. Czas spędziliśmy aktywnie i w bardzo miłej atmosferze.

Nasza trasa wyglądała następująco:
Warszawa → Toruń → Kwidzyn → Malbork → Gniew → Pelplin → Elbląg → Warszawa. Dostarczyła nam dużo wrażeń.
Wycieczka „Szlakiem Wiślano - Krzyżackim” zakończyła się pełnym sukcesem!
Wyjechaliśmy z Filtrowej w piątek 26 października. Było nas w sumie 7 osób: dwóch Piotrków, dwóch Adamów, Krzysiek i Staszek, a w Toruniu dołączył do nas jeszcze Kuba. Czas spędziliśmy aktywnie i w bardzo miłej atmosferze.

Nasza trasa wyglądała następująco: Warszawa → Toruń → Kwidzyn → Malbork → Gniew → Pelplin → Elbląg → Warszawa. Dostarczyła nam dużo wrażeń.

Na pizzy w ToruniuToruń
KwidzynWystawa przyrodnicza na zamku w Kwidzynie
Ciężko było wyjeżdżać z pięknego Torunia, ale czas naglił. 90 km dalej na północ czekał na nas Kwidzyn ze swym wielkim zamkiem i najpotężniejszą na świecie... latryną. Pomieszczenia sanitarne zostały umieszczone w wysokiej wieży poza obrębem zamku i połączone z nim sporych rozmiarów mostem. Jest to ewenement na skalę światową. Ku naszemu zdziwieniu miejsce to wypełniają dziś jedynie eksponaty muzealne a prawdziwe toalety umieszczono w podziemiu. Zamek w Kwidzynie zrobił na nas szczególne wrażenie z innego powodu: znajduje się w nim nowoczesna, piękna wystawa przyrodnicza prezentująca bardzo wysoki poziom dydaktyczny i estetyczny. Polecamy każdemu. Tymczasem spieszymy do Malborka, zanim wrota zamku zostaną przed nami zamknięte.

Na zamku w Malborku
Malbork
Udało nam się załapać na najtańsze bilety (3 zł), za to bez przewodnika i tylko z 45 minutowym zapasem czasu, ponieważ o 15:00 zamykano wnętrza. Było warto. Byliśmy chyba we wszystkich salach zamku, a po tym sprincie mogliśmy chodzić sobie do woli po zamkowych dziedzińcach, fosach i mostach. Spacerowaliśmy, gadaliśmy sobie, robiliśmy zdjęcia, a wszystko to w otoczeniu tak pięknej siedziby Krzyżaków, wpisanej niedawno na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Pomimo stale nam towarzyszącego dobrego nastroju zachciało nam się Gniewu. Oczywiście nie o jeden z siedmiu grzechów głównych tu chodzi ale o kolejny przystanek na naszym bogatym szlaku.

Gniew
Zamek w Gniewie to najpotężniejsza twierdza Zakonu Krzyżackiego na lewym brzegu Wisły.Gniew - spacer z kasztelanem Mieliśmy niecodzienną możliwość przenocowania w jednej z komnat zamkowego dormitorium. Rano ugościł nas i oprowadził po swych włościach sam kasztelan zamku, pan Jarosław Struczyński. Wszyscy byliśmy pod ogromnym wrażeniem opowieści związanych z historią zamku i obecnym jego funkcjonowaniem oraz wydarzeń, w które pan Jarosław jest tak aktywnie zaangażowany Pan Jarosław Struczyński - kasztelan zamku Gniew(jest on między innymi pomysłodawcą corocznej inscenizacji bitwy na Polach Grunwaldzkich). W swojej komnacie pełnej zbroi, trofeów i różnego rodzaju broni pokazał nam również najnowsze zdjęcia z bitwy, jaką na początku października jego regiment stoczył z Ukraińcami i Rosjanami w słynnym, wspaniałym Kamieńcu Podolskim. Było ostro… Chcielibyśmy zaprosić pana kasztelana do naszego ośrodka w którąś środę na „spotkanie z ciekawym człowiekiem”. Z góry wszystkich zapraszamy!
W Gniewie byliśmy również w starym, gotyckim kościele na niedzielnej mszy świętej. Liturgię ubarwili dwaj (możnaby rzec starsi) panowie z gitarami elektrycznymi, którzy swym śpiewem zapewnili oprawę muzyczną. Było to dosyć ciekawe zjawisko…Katedra pelplińska (i nasza furgonetka)


Pelplin
Niekończących się opowieści kasztelana gniewskiego zamku moglibyśmy słuchać bez końca, ale aż tak długo nasza wycieczka niestety nie trwała.
Pelplin słynie z jednego z najwspanialszych kościołów gotyckich w Polsce. Jest to majestatyczna, przepiękna, pocysterska świątynia. Zrobiła na nas ogromne wrażenie.
Na dworcu kolejowym w Pelplinie pożegnaliśmy Kubę, który musiał szybciej wrócić do domu. Stracił niestety zwiedzanie Elbląga.

Elbląg

Poznawanie tego miasta, konkurującego niegdyś potęgą z Gdańskiem, zaczęliśmy od kuchni, tzn. od obiadu u rodziny Krzyśka, rodowitego Elblążanina. Elbląg - nowe stare miastoJeżeli wspaniałość miasta ocenialibyśmy po gościnie jego mieszkańców i przygotowanych dla nas potrawach, to Elbląg wysunąłby się na jedno z czołowych miejsc w Polsce, a na pewno numer 1 naszej wycieczki. Były to dla nas bardzo sympatyczne i pouczające chwile. Babcia Krzyśka pochodzi z Kresów i z prawdziwym zaciekawieniem wsłuchiwaliśmy się w jej opowiadanie o ciężkich czasach powojennych na Grodzieńszczyźnie i o budowaniu nowego życia po 1956 roku w Polsce. Na obiedzie było bardzo miło i wesoło, ale czas naglił. Czekało na nas świeżo wybudowane (!) elbląskie Stare Miasto.Obiad u rodziny Krzyśka Nie ma chyba nigdzie w Polsce czegoś podobnego. W Elblągu cała starówka została zrównana z ziemią podczas ostatniej wojny. Przez lata centrum miasta porastała trwa, a nad nią górowała jedynie odbudowana gotycka katedra. W ostatnich kilkunastu latach przystąpiono do budowy nowego starego miasta. Nie są to wiernie odtworzone historyczne budynki, ale nowoczesne, formą nawiązujące do starego stylu. Nie wszystkim taka koncepcja się podoba, ale jest to rozwiązanie niezwykle ciekawe. Zwłaszcza najnowsze kamienice prezentują coraz wyższy styl architektoniczny i chyba można się zgodzić, że znacząco upiększają miasto.
W Elblągu znajduje się trzeci obiekt wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, jaki spotkaliśmy na naszej trasie: po toruńskiej starówce i malborskim zamku jest to Kanał Elbląski.


Elbląg to ostatni punkt naszej niedługiej a bogatej w atrakcje wycieczki. Było świetnie zarówno pod względem programu zwiedzania jak i codziennych kontaktów z życzliwymi nam ludźmi. Plan mieliśmy napięty, ale bez stresu zdążyliśmy ze wszystkim. Pomagała nam w tym codzienna modlitwa, odmawianie różańca i uczestniczenie we mszy świętej, na co znajdował się czas. Było znakomicie. Niech żałują ci, którzy nie mogli pojechać. Kolejne wycieczki już w planie.


napisał Adam Sołomiewicz