O nas

Ośrodek Akademicki Przy Filtrowej to miejsce, w którym studenci i licealiści mogą poszerzyć horyzonty intelektualne, rozwinąć swoją osobowość, pogłębić formację kulturalną i religijną, a także nauczyć się lepiej służyć innym oraz zawrzeć trwałe przyjaźnie. Kontakt: tel. 22 825 05 92, filtrinfo[at]filtrowa.waw.pl

Najbliższe wydarzenia

So 26 Maj 18:30 - 19:00
Rozważania sobotnie

Śr 30 Maj 19:00 - 19:30
Rozważania środowe

Reklama
Relacja z Kursu Zimowego w Karpaczu

Karpacz jest małym miastem położonym w Karkonoszach u stóp Śnieżki (1602 m n.p.m.), właśnie to miejsce, a konkretniej miejscowa Stacja Ekologiczna Uniwersytetu Wrocławskiego była w dniach 11-16.02.2012 była miejscem intensywnych i zażartych dyskusji o pięknie w ramach Kursu Zimowego.

Na miejsce dotarliśmy w sobotę późnym wieczorem i po spotkaniu organizacyjnym i rachunku sumienia zasnęliśmy snem sprawiedliwych. Następnego dnia

każdy z nas mógł wybrać plan przedpołudniowy najbliższy jego sercu. Byli tacy, którzy wybrali plan narciarski, byli zapaleni wędrowcy, którzy podjęli desperacką próbę zdobycia Śnieżki zimą oraz poszukiwacze piękna, którzy szukali go w Europejskiej Perle Baroku – Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie. Wszyscy spotkaliśmy się później na obiedzie w pensjonacie Wodomierzanka.

 

Po południu zajęliśmy się już zagadnieniami bliższymi tematowi kursu. Tę część zainaugurowała debata oksfordzka na temat decydującej roli umysłu lub zmysłów w odbieraniu piękna przez człowieka oraz prawdziwości łacińskiej sentencji de gustibus non est disputatndum. Debata była tylko pretekstem do późniejszej dyskusji, która toczyła się przez cały czas trwania kursu pomiędzy uczestnikami.

Wieczorem Jan Chmielewski przedstawił nam malarstwo Wiliama Turnera, którego twórczość wytyczyła nowe trendy w malarstwie XVIII wieku, rozpoczynając nowy styl zwany impresjonizmem.

Po kolacji część z nas stoczyła pasjonującą wojnę o władzę podczas w gry planszowej Gra o tron na podstawie twórczości George'a R. R. Martina. Rozgrywka w założeniu miała trwać ok. półtorej godziny, ale walka była tak zażarta, że zakończyła się dopiero ok. 2.30 w nocy.

Następnego dnia czas do obiadu grupa narciarska szalała na stoku, a grupa wędrowna podjęła drugą próbę zdobycia Śnieżki. Po obiedzie Adam Szafrański zainaugurował cykl warsztatów o cnotach kardynalnych. Na pierwszy ogień poszła cnota męstwa, a zaraz po niej Jakub Niewiedział zapoznał nas z życiem i twórczością Jana Sebastiana Bacha. Wieczór upłynął nam także w klimatach muzycznych, ponieważ oglądaliśmy film Kopia mistrza Agnieszki Holland opowiadający o ostatnim okresie życia Ludwiga van Beethovena. Film wzbudził w widzach mieszane uczucia, ale ze względu na późną porę zabrakło oficjalnej dyskusji i musieliśmy zadowolić się drobnymi deliberacjami w kuluarach.

Czwarty dzień kursu upłynął nam pod znakiem filozofii piękna. Zostaliśmy podzieleni na trzy zespoły, w których analizowaliśmy spojrzenia różnych filozofów na kwestię piękna i sztuki. To zadanie okazało się bardzo wymagające dla inżynierskiej większości uczestników. Podczas analizy tekstów jeden z uczestników wypowiedział zdanie dobrze obrazujące stosunek inżynierów do tego typu tekstów: Nie dało się tego napisać po ludzku, w punktach? Opracowywanie tekstów filozoficznych uświadomiło nam potrzebę wszechstronnej edukacji humanistycznej nawet wśród osób preferujących nauki ścisłe. Późniejsze zadanie każdej z grup polegało na krótkiej prezentacji wniosków z analizowanych fragmentów. Ciekawie wypadła grupa dowodzona przez Bartłomieja Moszoro, która za pomocą serii skeczy o alkoholikach próbowała wytłumaczyć istotę piękna wg Tatarkiewicza.

Kolejny dzień przywitał nas olbrzymią śnieżycą za oknami, więc przy śniadaniu zgodnie stwierdziliśmy, że nie warto wychodzić na dwór. Konieczna była zmiana planów, po śniadaniu Adam Szafrański i Piotr Kurowski poprowadzili warsztaty nt. umiarkowania i przyjaźni. Przyczyniły się one do głębszego zrozumienia zwłaszcza drugiej z wymienionych kwestii, która okazała się być bardziej skomplikowana niż przypuszczaliśmy. Po południu, kiedy śnieżyca ustała, udaliśmy się na kręgle i bilard, a wieczorem oglądaliśmy film Głos wolności w reżyserii Michaela Apteda, który opowiada o kampanii na rzecz zniesienia niewolnictwa w XVIII w.

Następnego dnia po Mszy świętej rozjechaliśmy się do domów.