Młodzi to kupują

IMG_20170823_133902

„Boost your skills in the Summer” to hasło dwutygodniowego wolontariatu naukowego we Lwówku Śląskim. Studenci najlepszych polskich uczelni uczyli gimnazjalistów i licealistów fizyki, chemii, języków obcych czy programowania. Do Lwówka wolontariusze jeżdżą od 2014 r.

Poświęcić dwa tygodnie latem na naukę – ktoś to „kupuje”?

W tym roku na zajęciach mieliśmy 21 chłopaków. Mało, że „kupują” – są naprawdę wdzięczni. Zwłaszcza najmłodsi – dla nich zajęcia ze studentami to wielka nobilitacja. Atmosfera wyjazdu była niesłychanie serdeczna.

Zdjęcie_z_zajęć

Ale wolontariat to nie tylko nauka?

Dużo, dużo pracy fizycznej – ponad 450 godzin.

Pracują uczniowie?

Nie, ta praca jest dla wolontariuszy. Po skończonych zajęciach dzielimy się na grupy. Niektórzy pędzą do ośrodka Caritas dla osób uzależnionych w Skale. Moja grupa pomagała franciszkanom ze Lwówka. Odświeżaliśmy cały teren klasztoru – salę sportową, świetlicę. Były też prace w ogrodzie.

IMG_20170829_173246

IMG_20170817_173716

Wracając do waszych przedpołudniowych zajęć – jak wyglądała nauka?

Staramy się prowadzić zajęcia w małych grupach. Maksymalnie 3 osoby. Chcemy przygotować ich przede wszystkim do tego co czeka ich w szkole. Przerabiamy z nimi materiał z fizyki, matematyki, biologii czy chemii. Najczęściej to zagadnienia z egzaminu gimnazjalnego, ale zdarzali się też licealiści chcący podciągnąć przed maturą angielski czy przedmioty ścisłe.

Ale były też zajęcia nietypowe…

Tak, w tym roku można było nauczyć się dubbingu. Instruktorem był co prawda student medycyny, ale ze swoim aktorskim zacięciem od razu zdobył chłopaków. Studenci Politechniki Warszawskiej prowadzili profesjonalny kurs programowania. Po południu dwóch instruktorów prowadziło wspólne zajęcia sportowe – piłkę nożną i koszykówkę.

IMG_20170823_133902 grupowe

Hasło wyjazdu to „boost your skills in the Summer”, ale pojawiło się też hasło „boost your spirit”

Tak, zachęcaliśmy uczestników do czytania Ewangelii. Rozdaliśmy im małe egzemplarze razem z zeszytami, w których mogli zapisywać to co odkryli na modlitwie. Był z nami kapelan z Prałatury Opus Dei. Chętni mogli się spowiadać, być na codziennej Mszy Św., słuchać codziennych rozważań prowadzonych przez księdza.

Bardzo dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *