
W środę,
29 kwietnia naszym gościem był zastępca redaktora naczelnego dziennika
Rzeczpospolita, pan
Marek Magierowski. Tematem, nad którym mieliśmy się wspólnie zastanowić, była przyszłość Europy systematycznie odcinanej od chrześcijańskich wartości.
Spotkanie miało niezwykle interesujący przebieg. Nasz Gość opowiedział nam o swoich spostrzeżeniach dotyczących zmian w prawie w wielu państwach zachodniej Europy. Na przestrzeni zaledwie kilku lat wiele krajów odeszło od utrwalonych w swojej kulturze uniwersalnych wartości, takich jak małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny czy ochrona życia człowieka. Ciekawym spostrzeżeniem było to, że te gwałtowne zmiany mają duży związek z ludźmi będącymi teraz u władzy w wielu państwach Europy zachodniej – pokoleniem rewolucji 68. roku.

Dość łatwo zgodziliśmy się, że ta wspomniana wcześniej fala zmian grozi też Polsce. Trudnym jednak zagadnieniem stało się pytanie, kto może temu zapobiec. Czy polska hierarchia kościelna, pozostająca przez okres pontyfikatu Jana Pawła II w pewnym uśpieniu (jak to określił nasz Gość), jest w stanie zdecydowanie się temu sprzeciwić, „pociągnąć” za sobą wiernych.
Przede wszystkim jednak nasz Gość podkreślił szczególną rolę, jaką w zapobieganiu tym zmianom możemy pełnić my wszyscy, z pozoru jednostki o małej „sile przebicia”. Pan redaktor przekonywał, że trzeba rozmawiać z ludźmi o diametralnie nawet innym punkcie widzenia. Jeśli zamkniemy się we własnej „kapsule”, przekonani o swoich racjach, z pewnością nie będziemy w stanie nic zmienić w otaczającej nas rzeczywistości.

Wspólnie doszliśmy do wniosku, że najbardziej niebezpieczna w tym momencie jest obojętność. Taka obojętność, która podpowiada nam, że i tak będzie tak samo, że nie musimy reagować na z pozoru nieznaczące zjawiska niezgodne z naszym poczuciem moralności. Nasz Gość uczulił nas na to, że ulegając temu zjawisku, sami, nawet nieświadomie, możemy przyczynić się do szybszego nadejścia do Polski niechcianych przez nas zmian.
Spotkanie przebiegło w świetnej atmosferze. Nasz Gość poruszał z nami w dyskusji bardzo wiele ciekawych kwestii, które doprowadziły do licznych ciekawych wniosków. Na pewno nikt z obecnych nie żałował przybycia na spotkanie. Jeżeli tak, to może jedynie tego, iż nie trwało ono dwa lub trzy razy dłużej.