| Relacja ze spotkania z Przemysławem Babiarzem |
W pierwszą środę października mieliśmy przejemność gościć redaktora Wiadomości Sportowych w TVP 1, pana Przemysława Babiarza. Jak na spotkanie z ciekawym człowiekiem przystało, było bardzo interesujące i pełne opowiadań z życia osobistego, jak również zawodowego... W pierwszą środę października mieliśmy przejemność gościć redaktora Wiadomości Sportowych w TVP 1, pana Przemysława Babiarza. Jak na spotkanie z ciekawym człowiekiem przystało, było bardzo interesujące i pełne opowiadań z życia osobistego, jak również zawodowego...Na początku muszę powiedzieć, że Pan Babiarz przyjechał do nas prosto ze studia TVP. Tego dnia niespodziewanie poproszono Go, aby zastąpił innego prowadzącego, więc spóźnił się nieznacznie, a my w tym czasie oglądaliśmy Wiadomości Sportowe pod jego przewodnictwem. Całość spotkania poświęcona była na temat pracy redaktora telewizyjnego oraz prezentera sportowego. Przemysław Babiarz pracuje w telewizji od 15 lat. Jest specjalistą w trzech dysceplinach sportu: jeździe figurowej na lodzie, lekkiej atletyce i łyżwiarstwu szybkiemu. Wie na te tematy naprawdę wszystko!Na początku spotkania żywo opowiadał, jak wygląda przygotowanie wiadomości. Najpierw trzeba dostać się do studia (które wcale nie miesci się na ul. Woronicza lecz na Powstańców Śląskich), co swoją drogą, wieczorem nie jest takie proste. Gdy już się pokonało ten dystans, należy trafić do Pani z charakteryzatorni, która nakłada w pośpiechu pierszy podkład pod puder... i wiele innych szczegółów, o których przeciętny odbiorca programu informacyjnego nie zdaje sobie sprawy. Pan redaktor wręcz wprowadził uczestników spotkania w tajniki pracy dziennikarza prowadzącego wiadomości sportowe. Mówił o tym, ze czas programu jest okreslony co do sekundy i nie można ani o chewilę go wydłużyć. Dlatego Pan Babiarz i inni tak szybko mówią! Wyobraźcie sobie, że tu chodzi nieraz o grubą kasę. Bo jeśli taki prowadzący wydłuży program o kilka sekund - nasza ulubiona reklama może zostać zdjęta z pasma między Sportem a pogodą i reklamodawca potrafi się nieźle wściec z tego cvhociażby powodu. Na końcu Pan redaktor opowiadał o tym, jak komentuje się zawody na żywo, np. na olimpiadzie. Nie jest to takie proste. Trzeba ogarniać cały obiekt (szczególnie stadion), na którym odbywa się kilka konkurencji równocześnie. Dodatkowym dyskomfortem jest fakt, że miejsca w których siedzą komentatorzy są usytuowane po stronie zachodniej. Także rano przy wschodzie słońca nie widać nic na monitorach komputerów, które pomagają w pracy, dostarczając informacji listach startowych, aktualnych wynikach, biogramach czy ciekawostkach startujących sportowców. |









W pierwszą środę października mieliśmy przejemność gościć redaktora Wiadomości Sportowych w TVP 1, pana Przemysława Babiarza. Jak na spotkanie z ciekawym człowiekiem przystało, było bardzo interesujące i pełne opowiadań z życia osobistego, jak również zawodowego...
Całość spotkania poświęcona była na temat pracy redaktora telewizyjnego oraz prezentera sportowego. Przemysław Babiarz pracuje w telewizji od 15 lat. Jest specjalistą w trzech dysceplinach sportu: jeździe figurowej na lodzie, lekkiej atletyce i łyżwiarstwu szybkiemu. Wie na te tematy naprawdę wszystko!
Pan redaktor wręcz wprowadził uczestników spotkania w tajniki pracy dziennikarza prowadzącego wiadomości sportowe. Mówił o tym, ze czas programu jest okreslony co do sekundy i nie można ani o chewilę go wydłużyć. Dlatego Pan Babiarz i inni tak szybko mówią! Wyobraźcie sobie, że tu chodzi nieraz o grubą kasę. Bo jeśli taki prowadzący wydłuży program o kilka sekund - nasza ulubiona reklama może zostać zdjęta z pasma między Sportem a pogodą i reklamodawca potrafi się nieźle wściec z tego cvhociażby powodu.
Na końcu Pan redaktor opowiadał o tym, jak komentuje się zawody na żywo, np. na olimpiadzie. Nie jest to takie proste. Trzeba ogarniać cały obiekt (szczególnie stadion), na którym odbywa się kilka konkurencji równocześnie. Dodatkowym dyskomfortem jest fakt, że miejsca w których siedzą komentatorzy są usytuowane po stronie zachodniej. Także rano przy wschodzie słońca nie widać nic na monitorach komputerów, które pomagają w pracy, dostarczając informacji listach startowych, aktualnych wynikach, biogramach czy ciekawostkach startujących sportowców.
