| II Kurs Zimowy - Marszowice '09 |
W niedzielę 15 lutego zakończył się II Kurs Zimowy organizowany przez nasz Ośrodek i Ośrodek Akademicki Barbakan z Krakowa. Wzięło w nim udział 40 osób. W pamięci uczestników zapadnie na pewno kilka niezwykłych wykładów oraz bardzo dobra atmosfera panująca na wyjeździe. Już wkrótce na stronie zostaną zamieszczone relacje z poszczególnych wykładów. Dziś prezentujemy kolejną z nich: z wykładu "Kompromis nie musi być grzechem". II Kurs Zimowy zorganizowany został przez Ośrodek Akademicki Przy Filtrowej i Ośrodek Akademicki Barbakan z Krakowa.Tematem tej edycji kursu było zagadnienie uniwersytetu jako miejsca dociekania prawdy. Wykłady w programie kursu:prof. Ryszard Legutko (UJ), Idea uniwersytetu prof. Bogdan Szlachta (UJ), Rola elit i współczesny patriotyzm prof. Ryszard Tadeusiewicz (b. Rektor AGH), Ku czemu zmierzają uniwersytety w XXI wieku? prof. Czesław Porębski (UJ), Uniwersytet i relacja uczeń-mistrz, model profesora uniwersyteckiego ks. dr Robert Nęcek (PAT), Prawda i wolność. Chrześcijanin wobec kompromisu politycznego A ponadto:• Warsztat - Rola i zadania kształcenia uniwersyteckiego, tutoring (prowadzi Piotr Czekierda) • Warsztaty dziennikarskie - jak dobrze przygotować i przeprowadzić wywiad? • Wykład „Co to jest prawda?” - wprowadzenie do teorii poznania dla niefilozofów - w jej tajniki wprowadzi nas dr Jarosław Olesiak oraz Paweł Rojek (UJ) • Warsztaty uczestników międzynarodowej konferencji uniwersyteckiej w Rzymie – UNIV’09 – Universitas, Knowledge without limits. Relacja z wykładu dr Jarosława Olesiaka "Co to jest prawda?": Drugi dzień naszego kursu stał pod znakiem problemu wyrażonego w pytaniu: czym jest prawda? Czy istnieje, a jeżeli tak, to jaka jest? Odpowiedź na te wszystkie pytania próbował znaleźć dr Jarosław Olesiak z Instytutu Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Spotkanie miało niezwykle interaktywny charakter, było w stanie pobudzić każdego uczestnika do samodzielnego myślenia nad tym problemem i do włączenia się do wspólnej dyskusji. ![]() Okazało się, że trudno jest mówić o samej tylko prawdzie. Powiązane są z nią inne wartości, a w szczególności wolność i szczęście. Wolność oznacza możliwość wyboru. Jest sytuacją, w której możemy sami, zgodnie z naszą wolą wybierać. Niewola zaś niesie ze sobą skrępowanie wolnej woli i brak zdolności do zmiany czegokolwiek. Tymczasem, skoro celem człowieka jest dobro, szczęście, to bez niej nie jest ono możliwe do osiągnięcia. Jeżeli jednak posiadamy już wolność, to jedyną drogą do zdobycia szczęścia jest poznanie prawdy. Szczęście bowiem nie oznacza uczucia, stanu przyjemności fizycznej czy psychicznej. Natura szczęścia jest rozumna. Można powiedzieć, że to własne przekonanie o słuszności swojego postępowania, które jest niepodważalne. Nazywamy się ludźmi szczęśliwymi wtedy, gdy ani sami ani ktokolwiek inny nie jest w stanie nam niczego zarzucić. Dlatego nawet mimo ludzkich trudności, cierpień możemy dalej być szczęśliwi. Uczucia i emocje nie są bowiem immanentnie wpisane w istotę szczęścia. Owszem zazwyczaj z niego wynikają, ale niekoniecznie. Tak rozumiane szczęście jest niepodważalne, tak jak niepodważalna jest prawda. Zatem prawdę możemy odkryć o ile mamy wolność, natomiast szczęście osiągniemy tylko o tyle, o ile znamy prawdę. Prawda jest niepodważalną drogą, która prowadzi do niepodważalnego szczęścia. Napisał Grzegorz Blicharz Relacja z wykładu ks. dr. Roberta Nęcka "Kompromis nie musi być grzechem": Pod wieczór, pierwszego dnia Kursu, przyjechał do uczestników ks. dr Robert Nęcek – rzecznik prasowy Archidiecezji Krakowskiej. Temat, który poruszył, jest ogromnie ważny dla wszystkich, którym nieobojętne jest dobro społeczne, a szczególnie dla tych, którzy w rozmaity sposób angażują się w życie polityczne kraju. Z różnymi formami zawierania kompromisu spotkał się chyba każdy. Dyskusja na ten temat była pożyteczna również z punktu widzenia poruszania się w mniejszych komórkach społecznych: choćby w rodzinie i w pracy. Ksiądz doktor całe rozważania oparł na bazie nauczania dwóch ostatnich papieży: Jana Pawła II i Benedykta XVI. Obranie takiej osi wykładu nadało mu dodatkowej aktualności, szczególnie jeśli chodzi o współczesne problemy, na jakie napotykają chrześcijanie zaangażowani w życie polityczne. Uczestnicy mogli usłyszeć m.in., że chrześcijanie nie mogą uciekać przed zaangażowaniem w sprawypolityczne. Chrześcijanie nie powinni izolować się od ludzi nieuznających tych samych zasad moralnych. Nie można tworzyć „gett odkupionych”. Problem, który interesuje każdego Polaka w sposób szczególny to kwestia solidarności. Ksiądz przedstawił zagadnienie solidarności sumień, jako prawdziwe znaczenie pełnej solidarności. Solidarni mogą być przecież także skorumpowani urzędnicy, ale solidarności nie ma w ich sumieniach. Dla lepszego zobrazowania Ksiądz porównał sumienie do strun gitary. Aby czysto brzmiały w czasie gry, wymagają strojenia. Jednym z miejsc, gdzie sumienie można odnowić jest konfesjonał. Kolejnym, obok solidarności, sposobem dbania o dobro wspólne jest tzw. filar sprzeciwu. Sprzeciw pojmowany jako wynik odpowiedzialności za innych, sprzeciw wobec struktur zła i grzechu (Sollicitudo Solis Socialis). Chrześcijanin świadom jest konsekwencji, jakie może przynieść jego opieszałość i bierność w zwalczaniu struktur zła. Jego narzędziem jest sprzeciw konstruktywny. Czym jest kompromis? Ksiądz zdefiniował go jako wypracowanie formuły zadowalającej różne strony konfliktu. Przy czym, należy poczynić na początku jedno założenie: jeżeli w człowieku jest chęć postawienia na swoim, przeforsowania w dyskusji za wszelką cenę swojej racji, to swobodnie można stwierdzić, że nie chodzi temu człowiekowi wówczas o prawdę i jej poszukiwanie. Kompromis na poziomie politycznym i nauka kościoła w tej sprawie, były przedmiotem ostatniej części wykładu. Jeśli mowa o sprawach doczesnych, różnice poglądów są czymś pożądanym i naturalnym. Pluralizm jest w polityce normą, nie można więc mówić o jedynej słusznej partii. Chrześcijanin może być w każdej partii która nie kłóci się z nauczaniem Kościoła. W ramach tych rozważań podjęte było jeszcze jedno ciekawe zagadnienie. Co jest wartością w życiu publicznym i polityce: osoba uczciwa czy kompetentna? Jeżeli byłaby konieczność wyboru między nimi, ks. Doktor wybrałby kompetentnego. Ten problem zobrazowany został kolejnym przykładem: kogo wybralibyśmy przed swoją operacją, świetnego chirurga ale łapówkarza, czy uczciwego ale kiepskiego lekarza? Co innego, jeśli nie ma konieczności wybierać między tymi skrajnościami. Wówczas obie zalety, kompetencja i uczciwość muszą być ożenione. Jeśli natomiast zmuszeni jesteśmy wybrać kompetentnego a nieuczciwego człowieka, to należy dbać o to, by stawał się również uczciwy. Kompromis nigdy nie może być celem, zawsze musi być środkiem. Chrześcijanin określa w pierwszej kolejności stanowisko w pełni zgodne z nauką chrześcijańską, opisuje rozwiązania w pełni zgodne ze swoim sumieniem. Tak przygotowany może dopiero przystąpić do dialogu z drugą stroną konfliktu. Konieczne jest w dalszej kolejności poznać rzeczywistość polityczną: co jest możliwe a co nierealne w danej sytuacji. Dla zobrazowania można odwołać się do problemu in vitro. Jeżeli w danych warunkach nie jest możliwa pełna ochrona przed nadużyciami moralnymi w tej kwestii (brak większości w parlamencie), to chrześcijanin powinien wspierać takie rozwiązania, które maksymalnie popchną sprawę w dobrym kierunku. Należy przy tym rozróżnić kompromis polityczny od kompromisu wartości. Możliwy jest ten polityczny przy zachowaniu bezkompromisowości moralnej. Warto docenić niekiedy osiągnięcie pół-rozwiązania, niż za sprawą bezkompromisowości stracić możliwość choć małych zmian ku dobremu. Napisał Jakub Greloff Relacja z wykładu prof. Ryszarda Tadeusiewicza "Ku czemu zmierzają uniwersytety w XXI wieku?": Przyszłość uniwersytetów, to przede wszystkim my! Tak właśnie można by podsumować wykład prof. Tadeusiewicza, którego tematem była wizja uniwersytetów w XXI wieku. Były rektor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie pokazał, jak wizja uczelni wyższych zmieniała się od starożytności do dnia dzisiejszego i co wynika z tego na przyszłość. Wstęp do wykładu stanowiła analiza zmian w społeczeństwie. Najdawniejsze społeczeństwo słowa i przekazu ustnego przeszło w wyniku rewolucji naukowej do kultury pisma. Zmianę tego stanu wymogło wynalezienie druku. Książka, która w średniowieczu była dobrem ekskluzywnym, stała się łatwiej dostępna. Pojawienie się komputerów i technik IT to kolejna rewolucja, która cały czas trwa. To właśnie ona będzie najbardziej wpływać na kształt uczelni wyższych. Zmiany powodują, że człowiek dostaje coraz więcej informacji, coraz bardziej izoluje się od innych. Rewolucja informatyczna niesie wiele zagrożeń, ale i wiele szans. Właśnie to było przedmiotem analizy pana profesora. Rola uniwersytetu i szkół będzie ewoluować. Nauczyciel nie będzie już potrzebny jako ten, który przekazuje wiedzę, ale jako ten, który ją uporządkowuje oraz również wychowuje studenta. Uczelnie mają nie tylko uczyć, ale i wychowywać przyszłą inteligencję. Zdaniem pana profesora, w przyszłości możliwe jest, że wiedzę będzie można przekazywać przez wszczepienie mikroprocesora z wiadomościami do mózgu, a już dziś rolę przekaźnika informacji pełnić może spokojnie e-learning. Właśnie dlatego głównym zadaniem uniwersytetu ma być ugruntowanie wiedzy i poszerzanie horyzontów. Warto zaznaczyć, ze prezentacja pana profesora była nie tylko pouczająca, ale również przystawała do nowoczesnej cywilizacji obrazu, zawierając zabawne zdjęcia. Spotkanie zakończyły pytania i uwagi studentów. Wątpliwości budziło nadejście epoki obrazu, która przecież już była. W końcu pismo wzięło się z piktogramów, które pochodziły właśnie od obrazu. Pojawiło się pytanie o specjalizację na studiach. Jak bardzo uczelnia powinna „tresować” specjalistów z wąskich dziedzin, a jak bardzo powinna wychowywać po prostu inteligencję. Odpowiedź profesora ukazała ścinające się opinie rektora uczelni, któremu zależy na wychowaniu erudytów, którzy poradzą sobie nie tylko dziś, ale również w przyszłości, kiedy nasze nowe technologie będą już przestarzałe, a także rynku pracy, który potrzebuje wąskich specjalistów, których za 3 lata wymieni na nowych. Spór ten wydaje się nie do rozwiązania. Profesor zakończył spotkanie piękną uwagą. Świat nie należy do chwilowych koniunkturalistów, ale do tych którzy poszukują czegoś więcej. Właśnie uczestników szkoły zimowej nasz wykładowca wskazał jako nadzieję na dobrą przyszłość polskich uczelni. To właśnie ci, którzy nie tylko są wytresowani do pewnych wąskich czynności, będą zmieniać uniwersytety. Napisał Piotr Leonarski Relacja z odwiedzin chorych i potrzebujących, które zorganizowaliśmy w trakcie trwania kursu: Przed południem wyruszyliśmy w odwiedziny do chorych mieszkających w parafii. Po długiej pielgrzymce dotarliśmy na miejsce – grupa krakowska z Barbakanu zapukała do drzwi państwa Makowskich. Gospodarze przyjęli nas niezwykle serdecznie. Córka państwa Makowskich dzwoniła dzień wcześniej, mówiąc swojej mamie, że gdyby wiedziała z pewnym wyprzedzeniem o naszej wizycie, to przygotowałaby jakieś ciasto. Pan Makowski niestety nie dosłyszy, dlatego musieliśmy mówić nieco głośniej. Niesamowite było to, że gdy my o coś go pytaliśmy, to nie mógł usłyszeć naszych słów. Jednak gdy te same słowa powtórzyła mu żona, od razu nawiązywała się żywa komunikacja. Widać zatem, że kobieta jest nie tylko szyją, ale i uchem małżeństwa. Gospodarze stwierdzili, że Marcin jest podobny do księdza proboszcza, a ja przypominam ich syna. Pan Makowski jest człowiekiem o bardzo dużej wewnętrznej radości. Obok tej pogody ducha i ogromnej gościnności uderzało bardzo duże doświadczenie przez los. Pan Makowski miał cukrzycę i konieczna była amputacja nogi. Pani Makowska cały czas mocno przeżywa śmierć syna, który zmarł w 1987 r. To on miał przejąć gospodarstwo. Do utraty syna dołączyła się utrata zdrowia – pojawiły się kłopoty z sercem. Państwo Makowscy nie mieszkali w Niegowici, gdy Karol Wojtyła był tam wikarym. Jednak można było odczuć wielką dumę z tego, że to właśnie w ich parafii posługiwał tuż po swoich święceniach. W Niegowici starannie kultywuje się pamięć o Wojtyle – wikarym, który został papieżem. Dzięki temu spotkaniu zobaczyliśmy, że zwyczajni ludzie, tacy jak państwo Makowscy, mają w sobie nadzwyczajnie dużo dobra i mądrości, które bardzo wzbogaciły nasze widzenie świata. Zobaczyliśmy też, że w tych domach, które codziennie mijamy, może kryć się niezwykle dużo cierpienia. Często krótka rozmowa mogłaby uśmierzyć część bólu, który jest najtrudniejszy – bólu samotności. Dla państwa Makowskich nasze spotkanie było z pewnością pewnym urozmaiceniem i radością – w końcu nie co dzień zdarza się desant tylu gości. Napisał Paweł Koza Kurs Zimowy skierowany jest do męskiej młodzieży licealnej i akademickiej z różnych miast i kierunków studiów. Jest to świetna okazja nie tylko do uczestniczenia w ciekawych zajęciach z najwyższej klasy specjalistami, ale także do poznania wielu osób z różnych miast Polski. W programie jest dla chętnych również czas na Mszę św. i modlitwę. Dotychczas odbyły się: I Kurs Zimowy - w Krakowie w 2008 r. I Kurs Letni - w Piaskach Królewskich k. Warszawy w 2008 r. II Kurs Zimowy - w Marszowicach k. Wieliczki w 2009 r. |










II Kurs Zimowy zorganizowany został przez Ośrodek Akademicki Przy Filtrowej i Ośrodek Akademicki Barbakan z Krakowa.

